Jak stworzyć wysokowydajny zespół ds. cyberbezpieczeństwa dla Twojej firmy

przez

Ostatnia aktualizacja:
9 czas czytania: 9 minut
Jak stworzyć wysokowydajny zespół ds. cyberbezpieczeństwa dla Twojej firmy

Kluczowe wnioski

  • Silny zespół ds. cyberbezpieczeństwa opiera się na jasno określonych rolach i obowiązkach, a nie tylko na liczbie pracowników.
  • Zatrudniaj pracowników kierując się ich ciekawością, zdolnością do dostosowywania się i umiejętnościami komunikacyjnymi, a następnie inwestuj w ciągłe szkolenia i certyfikaty.
  • Należy wyznaczyć osobę odpowiedzialną za bezpieczeństwo poczty elektronicznej, w tym za zarządzanie protokołami SPF, DKIM i DMARC.
  • Skuteczność zespołu należy mierzyć za pomocą wskaźników opartych na wynikach, takich jak MTTD, MTTR oraz odporność na ataki phishingowe.
  • Traktuj cyberbezpieczeństwo jako ciągłą inwestycję, regularnie aktualizując strukturę zespołu, umiejętności pracowników oraz procesy związane z bezpieczeństwem.

Większość firm uważa, że posiadanie odpowiednich narzędzi zabezpieczających oznacza, iż kwestia bezpieczeństwa jest pod kontrolą. Tutaj zapora sieciowa, tam program antywirusowy, a jeśli mają większe ambicje – może jeszcze system SIEM. Jednak jeśli przyjrzeć się organizacjom, które padają ofiarą najbardziej niszczycielskich naruszeń bezpieczeństwa, rzadko okazuje się, że przyczyną jest technologia. Chodzi raczej o ludzi i strukturę organizacyjną, która za tym stoi.

Stworzenie skutecznego zespołu ds. cyberbezpieczeństwa nie sprowadza się do liczby pracowników. Chodzi o zapewnienie odpowiednich funkcji, odpowiednich umiejętności oraz kultury organizacyjnej, w której bezpieczeństwo traktowane jest jako priorytet biznesowy na każdym szczeblu. Niezależnie od tego, czy zaczynasz od zera, czy też starasz się udoskonalić istniejący zespół ds. bezpieczeństwa informacji, zasady są takie same: najpierw struktura, potem umiejętności, a przez cały czas – ciągłe inwestycje.

Oto, jak należy podejść do każdego z tych kroków.

Dlaczego każda firma potrzebuje dedykowanego zespołu ds. cyberbezpieczeństwa

Cel przeniósł się na mniejsze przedsiębiorstwa

Zagrożenia cybernetyczne nie są już problemem dotyczącym wyłącznie dużych przedsiębiorstw. Małe i średnie firmy należą obecnie do najczęściej atakowanych organizacji właśnie dlatego, że cyberprzestępcy wiedzą, iż prawdopodobieństwo posiadania przez nie dojrzałych systemów zabezpieczeń jest mniejsze. Według danych branżowych większość przypadków naruszenia bezpieczeństwa danych dotyczy organizacji zatrudniających mniej niż 1 000 pracowników. Przekonanie, że firma jest zbyt mała, by warto było ją zaatakować, jest jednym z najniebezpieczniejszych błędnych przekonań w dzisiejszym świecie bezpieczeństwa.

Koszt naruszenia bezpieczeństwa wykracza poza sam incydent

Znacznie zmienił się również krajobraz zagrożeń. Atakujący nie polegają już wyłącznie na metodach włamania typu „brute-force”. Kampanie phishingowe, oprogramowanie ransomware jako usługa, ataki na łańcuch dostaw oraz ataki typu „business email compromise” są obecnie wyrafinowane, skalowalne i często zautomatyzowane. Pojedynczy udany atak może skutkować karami regulacyjnymi, odpowiedzialnością prawną, utratą reputacji oraz przestojami operacyjnymi, których koszty znacznie przewyższają kwotę, jaką trzeba by zainwestować w odpowiedni zespół ds. cyberbezpieczeństwa.

Zgodność z przepisami a presja konkurencyjna

Dodatkową presję wywierają wymogi dotyczące zgodności z przepisami. Regulacje takie jak RODO, HIPAA, SOC 2 i ISO 27001 w coraz większym stopniu wymagają od organizacji wykazania, że dysponują one sformalizowanymi mechanizmami kontroli bezpieczeństwa oraz osobami odpowiedzialnymi za ich wdrażanie. Przejście audytu lub uzyskanie certyfikatu jest trudne bez zespołu ds. cyberbezpieczeństwa, który na co dzień odpowiada za te mechanizmy. Dla firm obsługujących klientów korporacyjnych lub działających w branżach podlegających regulacjom posiadanie dojrzałej struktury bezpieczeństwa szybko staje się wymogiem biznesowym, a nie tylko najlepszą praktyką.

Poza kwestiami ryzyka i zgodności z przepisami dobrze zorganizowany zespół ds. cyberbezpieczeństwa stanowi prawdziwą przewagę konkurencyjną. Umożliwia on Twojej firmie ubieganie się o kontrakty korporacyjne wymagające wypełnienia kwestionariuszy dotyczących bezpieczeństwa, pomyślne przejście procesów due diligence dostawców oraz wykazanie klientom, że ich dane są przetwarzane w sposób odpowiedzialny. Na rynkach, gdzie zaufanie stanowi czynnik wyróżniający, bezpieczeństwo nie jest jedynie źródłem kosztów – stanowi ono część oferty wartości.

1. Przed rozpoczęciem rekrutacji należy określić strukturę zespołu ds. cyberbezpieczeństwa

Funkcje mapowania przed sporządzeniem opisów stanowisk pracy

Jednym z najczęstszych błędów popełnianych przez firmy jest próba zatrudnienia jednej osoby do wykonywania wszystkich zadań. Pracownik ds. bezpieczeństwa, od którego oczekuje się, że zajmie się wykrywaniem zagrożeń, reagowaniem na incydenty, zapewnieniem zgodności z przepisami, bezpieczeństwem w chmurze oraz szkoleniem użytkowników końcowych, szybko ulegnie wypaleniu – a w systemie bezpieczeństwa pojawią się poważne luki, które mogą zostać wykryte dopiero wtedy, gdy będzie już za późno.

Zanim opublikujesz ogłoszenie o pracy, określ, jakich funkcji związanych z bezpieczeństwem faktycznie potrzebuje Twoja organizacja. W przypadku większości zespołów ds. cyberbezpieczeństwa obejmują one:

  • Monitorowanie i wykrywanie zagrożeń
  • Reagowanie na incydenty i przywracanie sprawności
  • Zarządzanie tożsamością i dostępem
  • Bezpieczeństwo chmury i infrastruktury
  • Zgodność z przepisami i zarządzanie ryzykiem
  • Szkolenie z zakresu świadomości bezpieczeństwa dla wszystkich pracowników
  • Bezpieczeństwo poczty elektronicznej i uwierzytelnianie domen

Nie trzeba od razu zatrudniać osobnej osoby do każdej funkcji, ale konieczne jest wyznaczenie osoby odpowiedzialnej za każdą z nich. W mniejszych organizacjach jedna osoba na wysokim stanowisku w dziale bezpieczeństwa może odpowiadać za trzy lub cztery z tych obszarów, podczas gdy pozostałe obsługują wykonawcy zewnętrzni lub dostawcy usług zarządzanych. W większych środowiskach każda funkcja może wymagać utworzenia własnego zespołu.

Określenie struktury zespołu ds. cyberbezpieczeństwa przed rozpoczęciem rekrutacji znacznie ułatwia zidentyfikowanie luk, sporządzenie precyzyjnych opisów stanowisk, ustalenie oczekiwań oraz zaplanowanie strategii rekrutacyjnej na najbliższe jeden do trzech lat. Pozwala to również uniknąć częstego błędu polegającego na budowaniu zespołu w sposób reaktywny – czyli zwiększaniu liczby pracowników dopiero po wystąpieniu incydentu, a nie przed nim.

Zadbaj o prawidłowe struktury podległości służbowej

Warto również dokładnie przemyśleć strukturę podległości służbowej. Zespoły ds. cyberbezpieczeństwa, które podlegają bezpośrednio kierownictwu działu IT, często spotykają się z sytuacją, w której ich zalecenia dotyczące ryzyka schodzą na dalszy plan na rzecz potrzeb operacyjnych. Tam, gdzie to możliwe, podporządkowanie działu bezpieczeństwa dyrektorowi ds. cyberbezpieczeństwa (CISO) lub bezpośrednio członkowi wyższego kierownictwa zapewnia mu niezbędną pozycję w organizacji, dzięki czemu może on skutecznie działać.

2. Zatrudniaj ze względu na nastawienie, a potem szkol w zakresie umiejętności

Ciekawość i zdolność dostosowania się są ważniejsze niż kwalifikacje

Certyfikaty mają znaczenie. Umiejętności techniczne mają znaczenie. Jeśli jednak kiedykolwiek przeprowadzałeś rozmowę kwalifikacyjną z dwoma kandydatami – jednym z imponującym CV, który udziela odpowiedzi jak z podręcznika, oraz drugim, który zadaje nieoczekiwane pytania i głośno analizuje problemy, z którymi nigdy wcześniej nie miał do czynienia – to już wiesz, kogo chcesz mieć w swoim zespole ds. cyberbezpieczeństwa, gdy sytuacja się skomplikuje.

Bezpieczeństwo to dziedzina, w której ciekawość i zdolność dostosowywania się są niezbędne. Sytuacja w zakresie zagrożeń nieustannie się zmienia. Techniki, które dwa lata temu były przełomowe, są obecnie dobrze udokumentowane w podręcznikach atakujących. Ktoś, kto trzy lata temu był świetnym specjalistą, ale przestał się uczyć, już teraz pozostaje w tyle. Najlepsze decyzje dotyczące rekrutacji w dziedzinie cyberbezpieczeństwa faworyzują kandydatów, którzy na bieżąco śledzą nowości, angażują się w działalność społeczności oraz wykazują autentyczne zaangażowanie w tę dziedzinę wykraczające poza zakres obowiązków służbowych.

Szukaj osób, które potrafią pokazać, jak myślą, a nie tylko co wiedzą. Poproś je, aby opisały niedawną sytuację, z którą miały do czynienia, wyjaśniły, jak podeszły do problemu, z którym wcześniej nie miały do czynienia, lub wyjaśniły złożoną koncepcję techniczną osobom nieposiadającym wiedzy technicznej. Wszystkie te trzy elementy mówią o wiele więcej niż lista posiadanych certyfikatów.

Komunikacja to umiejętność związana z bezpieczeństwem

W procesie rekrutacji do działów cyberbezpieczeństwa komunikacja jest szczególnie niedoceniana. Twój zespół będzie musiał przekazywać informacje kadrze kierowniczej, współpracować z działami prawnym i ds. zgodności, sporządzać raporty z incydentów oraz wyjaśniać kwestie związane z ryzykiem osobom nieposiadającym wiedzy technicznej. Genialny analityk, który nie potrafi jasno przedstawić swoich ustaleń, stwarza pewnego rodzaju słaby punkt. Nieumiejętność przełożenia ryzyka bezpieczeństwa na język biznesowy jest jedną z najczęstszych przyczyn, dla których zespoły ds. cyberbezpieczeństwa przegrywają spory o budżet i tracą wiarygodność w organizacji.

Różnorodność doświadczeń również wzmacnia zespół ds. cyberbezpieczeństwa. Osoby, które pracowały w różnych branżach, pełniły funkcje niezwiązane z bezpieczeństwem lub wywodzą się z dziedzin takich jak prawo, psychologia czy inżynieria systemowa, często wnoszą perspektywy, które umykają przy rekrutacji opartej wyłącznie na kwalifikacjach technicznych. Atakujący myślą szeroko. Twój zespół również powinien.

3. Wyznacz jasną osobę odpowiedzialną za bezpieczeństwo poczty elektronicznej w zespole ds. cyberbezpieczeństwa

Przypisywanie i cofanie uprawnień dotyczących bezpieczeństwa poczty elektronicznej w zespole ds. cyberbezpieczeństwa-

Poczta elektroniczna nadal pozostaje głównym wektorem ataków. Phishing, przejęcie kontroli nad firmową pocztą elektroniczną oraz fałszowanie domen stanowią znaczną część udanych naruszeń bezpieczeństwa odnotowywanych każdego roku, a wiele organizacji nadal nie posiada odpowiednich protokołów uwierzytelniania. Powód jest niemal zawsze ten sam: nikt nie jest za to odpowiedzialny.

Zadbaj o własne ustawienia SPF, DKIM i DMARC – nie wystarczy je tylko skonfigurować i o nich zapomnieć

Każdy zespół ds. cyberbezpieczeństwa potrzebuje osoby, która w sposób wyraźny i udokumentowany odpowiada za bezpieczeństwo poczty elektronicznej. Oznacza to konfigurację i utrzymanie rekordów SPF, DKIM oraz DMARC, monitorowanie niepowodzeń uwierzytelniania w zbiorczych raportach DMARC oraz podejmowanie odpowiednich działań w oparciu o informacje zawarte w tych raportach. Oznacza to również regularne weryfikowanie listy autoryzowanych nadawców w miarę zmian w ekosystemie dostawców. Oznacza to również eskalowanie problemów w sytuacjach, gdy legalna poczta nie przechodzi uwierzytelniania, zanim problem ten przerodzi się nie tylko w zagrożenie dla bezpieczeństwa, ale także w problem z dostarczalnością.

Skuteczna strategia bezpieczeństwa poczty elektronicznej w przedsiębiorstwie nie musi być skomplikowana, ale powinna być przemyślana. Organizacje, które traktują uwierzytelnianie poczty elektronicznej jako jednorazowe zadanie konfiguracyjne, a nie jako stały obowiązek, często popadają w stosowanie słabych lub niewykonywanych zasad DMARC – co oznacza, że atakujący nadal mogą swobodnie podszywać się pod ich domenę.

Ochrona przed fałszowaniem domen i phishingiem

Ataki polegające na podszywaniu się pod domenę są szczególnie niebezpieczne, ponieważ są skierowane przeciwko Twoim klientom, partnerom i pracownikom, wykorzystując tożsamość Twojej marki. Dobrze skonstruowana fałszywa wiadomość e-mail wysłana z Twojej domeny jest znacznie bardziej przekonująca niż ta pochodząca z nieznanego adresu. Wdrożenie protokołu DMARC, o ile jest przeprowadzone prawidłowo, zamyka tę furtkę. Wymaga to jednak członka zespołu ds. cyberbezpieczeństwa, który rozumie te protokoły, konsekwentnie je monitoruje i posiada uprawnienia do egzekwowania ich stosowania w odpowiednim momencie.

Oprócz uwierzytelniania, regularne przeprowadzanie symulacji ataków phishingowych wśród wszystkich pracowników jest jednym z najbardziej opłacalnych działań, jakie może podjąć zespół ds. cyberbezpieczeństwa. Pozwala to zidentyfikować osoby wymagające dodatkowego szkolenia, mierzyć postępy w czasie oraz zapobiega przekształceniu świadomości bezpieczeństwa w czysto formalną procedurę.

4. Zainwestuj w certyfikaty dostosowane do Twojego środowiska pracy

Certyfikaty to jeden z najlepszych wskaźników, na jakie można zwrócić uwagę podczas selekcji kandydatów, a także jedna z najmądrzejszych inwestycji, jakie można poczynić w celu rozwoju istniejącego zespołu ds. cyberbezpieczeństwa. Nie wszystkie certyfikaty mają jednak takie samo znaczenie w kontekście rzeczywistej działalności Twojej organizacji.

Podstawowe certyfikaty dla osób na początku kariery zawodowej

Podstawowe certyfikaty, takie jak CompTIA Security+ i Certified Ethical Hacker (CEH), obejmują szeroki zakres zasad bezpieczeństwa i są cenne dla osób rozpoczynających karierę zawodową lub członków zespołu przechodzących do działu bezpieczeństwa z pokrewnych stanowisk. Dla bardziej doświadczonych specjalistów większą wartość mają zazwyczaj certyfikaty dostosowane do konkretnych ról – zarówno pod względem rozwoju praktycznych umiejętności, jak i wiarygodności zawodowej.

Certyfikaty w zakresie bezpieczeństwa w chmurze: CCSP i nie tylko

Jeśli Twoja infrastruktura opiera się w znacznej mierze na chmurze – a obecnie tak jest w przypadku większości firm – Twój zespół ds. cyberbezpieczeństwa musi dysponować specjalistyczną wiedzą z zakresu bezpieczeństwa w chmurze. Bezpieczeństwo w chmurze charakteryzuje się specyficznymi wzorcami architektury, modelami wspólnej odpowiedzialności, zagrożeniami związanymi z konfiguracją oraz obszarami narażenia, które wymagają specjalistycznej wiedzy. Kandydat z bogatym doświadczeniem w środowiskach lokalnych niekoniecznie posiada umiejętności niezbędne do zapewnienia bezpieczeństwa środowiska natywnego dla chmury.

Certyfikat Certified Cloud Security Professional (CCSP) jest jednym z najbardziej cenionych certyfikatów w tej dziedzinie. Obejmuje on architekturę chmury, bezpieczeństwo danych, infrastrukturę, operacje oraz kwestie prawne i związane z zgodnością z przepisami – czyli dokładnie taki zakres wiedzy, jakiego potrzebujesz, gdy Twoje krytyczne obciążenia nie znajdują się już w lokalnym centrum danych. Jeśli poszukujesz kandydata na stanowisko związane z bezpieczeństwem w chmurze, warto potraktować certyfikat CCSP jako silny pozytywny sygnał w kryteriach selekcji. Jeśli masz już członków zespołu ds. cyberbezpieczeństwa zarządzających infrastrukturą chmury, wsparcie ich poprzez kurs CCSP jest jedną z najbardziej praktycznych inwestycji w rozwój, jakie możesz poczynić.

Dla członków zespołu odpowiedzialnych za reagowanie na incydenty certyfikaty GIAC, takie jak GCIH czy GCFA, zapewniają dogłębną i praktyczną wiedzę. W przypadku stanowisk związanych z zapewnieniem zgodności ze standardami normą pozostają certyfikaty CISM i CISSP. Kluczowa zasada jest taka sama we wszystkich przypadkach: certyfikaty powinny odpowiadać faktycznemu zakresowi obowiązków danej osoby, a nie tylko dobrze wyglądać na papierze.

5. Zmierz, czym faktycznie zajmuje się Twój zespół ds. cyberbezpieczeństwa

Zespoły ds. cyberbezpieczeństwa, które nie dysponują wskaźnikami, są niewidoczne dla kierownictwa. To właśnie te zespoły jako pierwsze tracą środki budżetowe, etaty i wpływ w organizacji, gdy zmieniają się priorytety. Co ważniejsze, jeśli nie mierzy się właściwych parametrów, nie wiadomo tak naprawdę, jak dobrze chroniona jest dana organizacja.

Zacznij od wskaźników MTTD, MTTR i zgodności z aktualizacjami

Zacznij od podstaw: średni czas wykrycia (MTTD) mierzy, ile czasu zajmuje zespołowi ds. cyberbezpieczeństwa zidentyfikowanie zagrożenia po jego wystąpieniu. Średni czas reakcji (MTTR) mierzy, jak szybko udaje się je opanować i usunąć. Łącznie wskaźniki MTTD i MTTR dają jasny i rzetelny obraz skuteczności operacyjnej zespołu. Konsekwentne śledzenie wskaźników cyberbezpieczeństwa zapewnia również zespołowi konkretne cele, do których może dążyć, co ma znaczenie dla wytyczania kierunku działań, skupienia i morale.

Oprócz wskaźników MTTD i MTTR warto rozważyć monitorowanie wskaźników zgodności z aktualizacjami (jaki procent znanych luk w zabezpieczeniach zostaje usunięty w wyznaczonym terminie), wskaźników kliknięć w symulacjach phishingu w czasie, średniego czasu potrzebnego na opanowanie sytuacji po wykryciu incydentu oraz liczby krytycznych ustaleń wynikających z audytów wewnętrznych lub testów penetracyjnych. Każdy z tych wskaźników przedstawia inny aspekt sytuacji.

Wskaźniki dotyczące struktury jako wyniki biznesowe, a nie raporty informatyczne

Analizuj wskaźniki podczas regularnych spotkań kierownictwa i przedstawiaj je w kategoriach biznesowych. Jeśli kierownictwo zrozumie, że skrócenie czasu MTTR z czterech godzin do dziewięćdziesięciu minut znacznie ogranicza zasięg skutków aktywnego włamania, kwestia bezpieczeństwa przestaje być tematem dyskusji dotyczącej kosztów, a staje się tematem zarządzania ryzykiem. Ta zmiana perspektywy wpływa na sposób finansowania i wspierania zespołu ds. cyberbezpieczeństwa.

Nie daj się złapać w pułapkę polegającą na mierzeniu wyłącznie aktywności – zamkniętych zgłoszeń, sprawdzonych alertów, zainstalowanych poprawek. Liczby te mogą wyglądać dobrze, podczas gdy rzeczywiste ryzyko rośnie i pozostaje bez uwagi. Najlepsze wskaźniki cyberbezpieczeństwa mierzą wyniki, a nie tylko włożony wysiłek.

6. Traktuj swój zespół ds. cyberbezpieczeństwa jako stałą inwestycję

Traktuj swój zespół ds. cyberbezpieczeństwa jako stałą inwestycję

Organizacje o najsilniejszym poziomie bezpieczeństwa to nie te, które raz zatrudniły odpowiednich pracowników i na tym poprzestały. Są to te, które z roku na rok nieustannie inwestują w swój zespół ds. cyberbezpieczeństwa, dostosowują swoją strukturę do zmieniającego się krajobrazu zagrożeń oraz traktują bezpieczeństwo jako stałą dyscyplinę operacyjną, a nie jako projekt z wyznaczoną metą.

Budżet na szkolenia i opracowanie jasnych ścieżek kariery

Oznacza to przeznaczanie środków budżetowych na szkolenia i rozwój zawodowy co roku, a nie tylko w momencie wdrażania nowego narzędzia. Oznacza to również tworzenie jasnych ścieżek kariery, tak aby pracownicy osiągający najlepsze wyniki nie czuli, że muszą odejść, aby się rozwijać. Specjaliści ds. bezpieczeństwa są bardzo poszukiwani, a koszt utraty doświadczonego członka zespołu na rzecz konkurencji jest wysoki – nie tylko pod względem czasu poświęconego na rekrutację i wdrożenie nowego pracownika, ale także z powodu utraty wiedzy organizacyjnej, która wraz z nim opuszcza firmę.

Oznacza to również okresowe weryfikowanie struktury zespołu ds. cyberbezpieczeństwa. Zespół, którego potrzebowaliście dwa lata temu, może nie być tym, którego potrzebujecie dzisiaj. Jeśli wasza organizacja przeniosła obciążenia do chmury, przejęła nową jednostkę biznesową lub wprowadziła na rynek nowy produkt z własną powierzchnią ataku, zakres odpowiedzialności waszego zespołu musi to odzwierciedlać. Coroczny przegląd programu bezpieczeństwa, w ramach którego ocenia się zarówno aktualny krajobraz zagrożeń, jak i obecne możliwości zespołu, stanowi praktyczny sposób na wyprzedzanie tych zmian.

Stwórz kulturę, w której głosy dotyczące ryzyka są brane pod uwagę

Stwórz środowisko, w którym Twój zespół będzie mógł sygnalizować zagrożenia bez biurokratycznych utrudnień. Jedną z najczęstszych cech wspólnych organizacji, w których doszło do poważnych naruszeń bezpieczeństwa, jest fakt, że ktoś z zespołu ds. bezpieczeństwa zgłosił obawy, które nie zostały uwzględnione. Niezależnie od tego, czy jest to problem strukturalny, kulturowy czy komunikacyjny, warto go zdiagnozować i proaktywnie rozwiązać.

Zapewnij swojemu zespołowi ds. cyberbezpieczeństwa strukturę, narzędzia, certyfikaty i wsparcie organizacyjne niezbędne do działania na wysokim poziomie. Ta inwestycja przełoży się bezpośrednio na poziom bezpieczeństwa Twojej firmy – oraz na Twoją zdolność do reagowania w sytuacjach, gdy ma to największe znaczenie.

Zabezpiecz swoją domenę, zanim wykorzystają ją cyberprzestępcy

Wysokowydajny zespół ds. cyberbezpieczeństwa potrzebuje nie tylko solidnych zasad i przeszkolonych pracowników – musi również dysponować odpowiednimi środkami technicznymi. Uwierzytelnianie wiadomości e-mail stanowi jedną z najbardziej znaczących, a jednocześnie najczęściej pomijanych warstw tej podstawy.
PowerDMARC pomaga zespołowi ds. cyberbezpieczeństwa w egzekwowaniu standardów SPF, DKIM i DMARC, zapewnia pełny wgląd w to, kto wysyła wiadomości w imieniu Twojej domeny, oraz powstrzymuje ataki typu spoofing, zanim dotrą one do Twoich klientów lub pracowników. Przeanalizuj swoją domenę za darmo, aby sprawdzić aktualny stan uwierzytelniania.

CTA